Facebook
Instagram
ODRA

Przyjaźń i relacje

Przyjaźń i relacje

Halloween na słodko

DUETKA FAMILIJNA  WIŚNIOWA

DUETKA FAMILIJNA WIŚNIOWA

Sprawdź produkt

Kwestia genezy Halloween nie jest do końca rozstrzygnięta. Jedna teoria mówi, że święto to wywodzi się z tradycji rzymskiej, druga – że z celtyckiej. Jego nazwa pochodzi najprawdopodobniej od skróconej wersji angielskiego określenia „All Hallows’ Eve”, oznaczającego wigilię Wszystkich Świętych, bo właśnie 31 października wieczorem Halloween jest obchodzone. Święto to kultywuje się przede wszystkim w krajach anglosaskich takich, jak: USA (gdzie pod względem popularności ustępuje ono tylko Bożemu Narodzeniu), Kanada, Wielka Brytania czy Irlandia. Do Polski przywędrowało ono (podobnie jak walentynki) w latach 90. ubiegłego stulecia, i z roku na rok zyskując sobie coraz więcej zwolenników.

Cukierek albo psikus
Zwyczajów związanych z Halloween jest wiele. Do tych najbardziej rozpowszechnionych należy przebieranie się – najczęściej za duchy, wampiry, wiedźmy oraz inne straszydła i chodzenia w takich strojach na różnego rodzaju imprezy. Święto to nie może się też obejść bez lampionów robionych z dyni wydrążonych tak, aby przypominała twarz z wyszczerzonymi zębami. Tradycję Halloween stanowią również grupki przebranych w odpowiednio straszne stroje dzieci, które wędrują od domu do domu, prosząc mieszkańców o słodycze (rzadziej pieniądze). Ci, słysząc sakramentalne pytanie: „Cukierek czy psikus?” (po angielsku "Trick or treat?") mają w obowiązku obdarować halloweenowych gości słodkościami. Jeśli tego nie zrobią, to muszą liczyć się z tym, że dzieci odpłacą się im drobnym figlem np. pomalują drzwi lub ogrodzenie, wysmarują klamkę, albo zwiążą bramę wjazdową.

Przezorny zawsze ubezpieczony
Dziecięca fantazja nie zna granic, więc lepiej mieć się na boczności. Istniej co prawda niepisana zasada, że grupki małych przebierańców pukają tylko do tych domów, które są oznaczone związanymi z Halloween symbolami – na podwórku lub w oknie stoi wydrążona i podświetlona od środka dynia, albo na drzwiach wejściowych lub furtce znajdują się odpowiednie dekoracje np. w postaci sztucznej pajęczyny. Jednak dzieci w ferworze zabawy mogą kompletnie nie zwrócić na takie „znaki” uwagi i wędrować po prostu od mieszkania do mieszkania. Na to, że nasz dom znajdzie się na szlaku tego wesołego i barwnego korowodu trzeba być przygotowanym i mieć w zanadrzu torbę cukierków lub innych słodkości. Nawet jeśli żadna grupka halloweenowych przebierańców nie zapuka do naszych drzwi, to nic straconego. Na pewno znajdzie się ktoś, kto z przyjemnością spałaszuje to, czego nie dostały dzieci.

Zobacz także

Przyjaźń i relacje

Klasyka zawsze na czasie

Czytaj więcej
Przyjaźń i relacje

Kochasz słodycze? I bardzo dobrze!

Czytaj więcej
Wszystkie historie